Jedna z najdłuższych szkół która ciągnie się przez sześć lat, a wadniej trwała osiem lat przed wprowadzeniem gimnazjum. Ogólnie to nie robi się w niej kompletnie nic, uczą nas szybszego czytania tylko i zalewają nas wolny czas wierszykami i ogólnym badziewiem plus dodatkowo stresują durnymi przedstawieniami szkolnymi, oraz olimpiadami. Takie przedmioty jak plastyka i muzyka trochę dziecinnie brzmią, ale przez uczniów znowu nie tak strasznie znoszone. Wychowanie fizyczne jak i w innych szkołach to makabra, ale są liczne sposoby by sobie z tym radzić. Szkoła uczy też, a raczej nauczyciele uczą uczniów kapusiowania i skarżenia o byle czym dosłownie jak za komuny. Dopiero w starszych latach uczniowie sami uczą się lojalności i trzymają sztame przeciwko drugiej stronie czyli kadrze nauczycielskiej która traktuje nas w szkołach jak element który należy wyeliminować.
nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...